Sauna we dwoje
Od zawsze chciałam pójść do sauny. Nigdy wprawdzie nie było mnie stać na taka przyjemność i nie chodzi tu nawet o finansowe problemy, gdyż są sauny, w których wizyta nie stanowi potężnego wydatku. Po prostu nigdy nie miałam czasu, nie mogłam się zdobyć by powiedzieć – Anka! Dość tego, weź się za siebie, pozwól sobie na dodatkową przyjemność i zmykaj do sauny. Niedaleko mojego miejsca zamieszkania jest ośrodek Spa. Wśród atrakcji znajduje się również sauna.
Z opowieści koleżanek wiem, że jest pięknie wykończona i nowocześnie wyposażona. Dodatkowo można skorzystać na miejscu z jacuzzi oraz łaźni wodnej. Ja natomiast myślałam o tym, aby skusić się tylko na tą jedną, nęcącą moje ciało i duszę wizytę w saunie. Jednak, choć to może dziwnie zabrzmi jakoś nie miałam odwagi wybrać się do znanego mi ośrodka Spa sama. Koleżanki odmówiły odwiedzenie wraz ze mną sauny, dając wymijające odpowiedzi, że niby brakuje im czasu czy wolą spędzić wolny dzień w domu z narzeczonym. Ja niestety jestem osobą samotną, nie mam swojej drugiej połówki, z którą mogłabym wybrać się do sauny.
Koniec końców wreszcie zdobyłam się na odwagę i zaprosiłam do ośrodka Spa mojego sąsiada, który wprowadził się do mieszkania niżej raptem miesiąc temu. Było mi głupio, ledwie człowieka znam, a zamierzam pomaszerować z nim do sauny. Sauna – to przecież takie intymne miejsce, gdzie nierzadko spotyka się ludzi nie krępujących się swojego ciała i zażywających kąpieli w parze wodnej bez okrycia. Sąsiad zgodził się z przyjemnością, podsumowując całą sytuację dodałam tylko, że we dwoje będzie nam raźniej. Martwiłam się tylko, czy potem tej całej sytuacji, a właściwie przyszłej wizyty w saunie nie będę żałować.
Okazało się, że była to najmądrzejsza decyzja w moim życiu. Podczas pobytu w saunie było naprawdę miło i sympatycznie. Mogłabym powiedzieć, że była to jedna z najlepszych chwil w moim życiu. Siedząc wygodnie na specjalnych ławkach obok siebie w saunie – mój sąsiad i ja rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy o wszystkim, a właściwie to ja głównie gadałam- taka już moja wada. Ale sąsiada to nie zraziło i tym razem on mnie zaprosił na odpoczynek do sauny. Zgodziłam się bez wahania – sauna to na pewno miejsce dla mnie.
Posted in Uroda